poniedziałek, 23 stycznia 2017

Pyszny obiad w 15 minut, czyli coś czym żaden student w trakcie sesji (i nie tylko) nie pogardzi ;)


Podczas okresu wzmożonych wysiłków umysłowych i braku sił (czyt. sesja, praca albo po prostu przesilenie..) nawet mnie nie bardzo uśmiecha się stać pół dnia przy garach.. Zwykle idę wtedy na żywioł i kombinuję na szybko coś z tak zwanych resztek z lodówki. W ten sposób dziś na obiad powstało chińsko-niby-teriyaki-coś, że tak sobie pozwoliłam to ochrzcić :D Nieważne, rozchodzi się o to, że wyszło naprawdę smacznie i co najważniejsze ekspresowo! Zatem do dzieła.