niedziela, 12 października 2014

Pastelove bransoletkove

Długo nie mogłam się zabrać za napisanie posta. Chyba za bardzo zmęczyło mnie przywyknięcie z powrotem do uczelnianego trybu życia, wiecie wstawanie na konkretną godzinę, duuużo notatek, skupienie i tak dalej :D Niby normalka jak co roku, ale w ten weekend dopadł mnie kryzys i nie mogłam się pozbierać. Myślałam, żeby może jutro do Was napisać, ale pewnie stwierdziłabym, że nie mam siły, bo cały dzień na uczelni. Dlatego jestem dziś, późno bo późno, ale jestem :) A i chciałam powiedzieć, że mam najlepszą przyjaciółkę na świecie, która w tę chandrę poprawiła mi w sobotę nastrój! :*
A te bransoletki, które zaraz zobaczyć powstały całkiem niedawno właśnie na jej życzenie ;)






Miłego tygodnia! :)