wtorek, 30 września 2014

Nowy rok tuż tuż!

akademicki oczywiście :P To już jutro.. mam nadzieję, że szybko się przestawię na tok nauki i nie będzie tak źle.. :D Tymczasem wczoraj byłam w Zamościu i odwiedzałam rodzinę, było super i pogoda też dopisała;) Chciałabym jedynie odnotować ciekawy fakt. Z Zamościa do Lublina jechałam busem lekko ponad godzinę. A z dworca do domu? Podróż autobusem trwała godzinę. Siedziałam w tym autobusie już taka zmęczona, że mnie to w sumie śmieszyło :D Kocham moje miasto i wieczorne zakorkowane ulice.

A poniżej prosta sznurkowa bransoletka powstała na działce pod wpływem chwili. Taka zwykła, ale urokliwa moim zdaniem :)



Miłego popołudnia!

wtorek, 23 września 2014

Jesień idzie, rady na to nie ma

Pierwszy dzień nowej pory roku. Oby to zimno i deszcz nie oznaczały, że całą jesień będzie taka pogoda. Ja mam nadzieję na tą złotą polską ;) Podziwianie tych niesamowitych kolorów..!
W chłodniejsze dni letnie siedziałam i plotłam a teraz robię to samo. Wczoraj wreszcie przyszedł pan kurier i przyniósł mi paczkę peeeełną koralików. Co do niektórych mam już pewne plany, a reszta będzie wykorzystywana w miarę przypływu weny ;)
A tutaj bransoletki powstałe podczas wakacji na działce, muszę powiedzieć, że jestem z siebie dumna, gdyż bardzo niewiele koralików skończyło w czeluściach trawy lub między deskami :D


Kolory może monotonne, ale teraz jak mówiłam mam nową dostawę^^


poniedziałek, 15 września 2014

say that you remember dancing in september

Hej wszystkim! Tym co wrócili już do szkoły/pracy życzę przyjemnego powrotu, a tym co lenią się jeszcze przez wrzesień, tak jak ja:P, mówię: korzystajcie ile wlezie! ;) Ja staram się spełniać różne małe cele, jak wypróbowywanie różnych przepisów(no właśnie, chcecie coś więcej o kuchni?), nadrabianie "zaległości" w przedstawianym Wam tu hobby, w końcu przymierzam się do szycia- na początek nie od zera, ale proste (chyba) przeróbki. Efekty na pewno pokażę ;) Oczywiście książki i zaległości filmowo-serialowe:D Bo i tak trzeba się relaksować nie? Nawet tak zwane głupie seriale czasem okazują się zbawienne:P
Podczas wakacji na działce trochę działałam koralikowo w chłodniejsze dni. Powstało kilka bransoletek, bardzo się w to wkręciłam i właśnie zamawiam nową partię Toho, robię to już chyba trzeci dzień, bo budżet ograniczony a kolorów tak wielee :D Stworzyłam też te małe czarnuszki wachlarzyki, jako prezent urodzinowy dla przyjaciółki:) Przede wszystkim jej się podobają a to najważniejsze!



Co tam u Was słychać? :)