piątek, 27 września 2013

nowe słodkości

Dzisiaj miałam całkiem dobry dzień :) Najpierw pan kurier przyniósł  mi nowe buciki, a potem drugi-zupełnie niespodziewany-paczuszkę od Vichy. Okazuje się, że zupełnie nieświadomie wygrałam serum do przetestowania :D Nie jest to temat handmade, ale jak chcecie kilka słów o tym produkcie, to mówcie śmiało :)
Poza tymi "prezentami" można powiedzieć spotkałam kilka miłych osób, których już jakiś czas nie widziałam i sprawiło mi to ogromną radość.
A z rzeczy, które mi dziś nie wyszły: od wczoraj robiłam ciasto francuskie... Powiecie: po co? przecież można kupić gotowe. Ale ja postawiłam sobie to za punkt honoru, i nie było zmiłuj. No więc wałkowałam i wałkowałam i wydawało się, że jest wszystko jak być powinno.. Otóż właśnie: WYDAWAŁO SIĘ :D Dopóki nie postanowiłam go upiec! Ładnie się rozwarstwiło, to prawda, tego nie mogę mu zarzucić, ale wytopiło się tyle masła, że ciasto samo zaczęło się podpalać i dół jest kompletnie spalony, a jabłka (bo to miały być rożki z tymi właśnie owocami) dodatkowo spowodowały, że w środku było zbyt mokre. Robiłam wszystko według wskazówek mimo to nie wyszło. Naprawdę już dawno nie miałam takiej sytuacji, żeby mi coś nie wyszło (ale tylko jeśli chodzi o gotowanie). Mimo wszystko rodzina zjadła i żyje :D Cóż postanowiłam się nie poddawać i za jakiś czas spróbuję znowu.

Ale może napiszę wreszcie o czym miał być dzisiejszy post. Przed Wami eklerki, pierwsze jakie powstały z modeliny w mojej "lepieniowej" karierze.




To chyba najdłuższy post w historii tego bloga, ciekawa jestem ile osób dało radę przetrawić mój dzisiejszy słowotok :D Dziękuję tym, którym się to udało ;*

środa, 25 września 2013

Lecą w kulki!

Czy znacie kogoś, kto nie lubi m&m's ? bo ja nie :D To cudowny wynalazek, więc i ja postanowiłam je ulepić. Kiedyś była już pierwsza przymiarka, tym razem powstały klasyczne, czyli te bez orzeszków^^




Zapraszam do nowego sklepiku, w którym jestem od niedawna i powoli wystawiam tam nowości ;) KLIK!
łeee już tylko kilka dni wakacji :( 1 października znowu do nauki, nie ma obijania! życzcie mi bezbolesnego powrotu do rzeczywistości, właściwie czegoś więcej, bo to będzie mój pierwszy raz na studiach :D

poniedziałek, 23 września 2013

Gotuj z MiAmor odc. 1 - panierowana cukinia :D

Ten post zapoczątkuje na blogu nową serię. Będzie ona dotyczyła moich kulinarnych poczynań, którymi chcę się z Wami podzielić i zachęcić do pichcenia razem ze mną :)
Jak zapewne część z Was wie, mam też drugiego bloga, o działaniu w kuchni właśnie, ale nie jest to łatwe prowadzić dwa blogi na raz. Dlatego ten drugi był często zaniedbywany. Będzie on nadal dostępny, bo wiem, że niektórzy tam zaglądają, ale teraz posty o jedzeniowej tematyce będą się pojawiały tutaj :)

Dzisiaj mam dla Was przepis na panierowaną cukinię, którą osobiście uwielbiam :D Jest bardzo prosta i szybka do przygotowania, a że cukinie jeszcze są to myślę, że danie w sam raz^^

Potrzebujemy:
1 cukinię (lub więcej, zależy ile chcemy zjeść/na ile osób)
mąkę
jajko
bułkę tartą
sól, pieprz
olej do smażenia

Cukinię kroimy w plastry do grubości ok 1cm. (grubszych nie polecam). doprawiamy solą i pieprzem (dość porządnie, bo cukinia sama w sobie jest mało wyrazista ;) ). Każdy talarek cukinii moczymy z obu stron kolejno w: mące, jajku, bułce- ta kolejność musi zostać zachowana ;)
Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy plastry, smażymy po obu stronach aż zrumieni się panierka.
Et voila! Smacznego :)

nie zwracajcie uwagi na moją brudną kuchenkę.. czyściłam ją jak już wszystko zostało posmażone ;)



Chcecie więcej przepisów? Podoba się Wam pomysł na taką serię? :) Dajcie znać w komentarzach.

czwartek, 12 września 2013

It's a snaaaakee!

Mój pierwszy udany i sfinalizowany wężyk z koralików. Są to TOHO o numerze bodajże 11/0 , nieprzezroczyste w kolorze beżowym/ecru, no coś takiego :)
Końcówki, zapięcie i zawieszka są metalowe, w kolorze antycznym. (opisuję to jakbyście nie mogli tego zobaczyć na zdjęciu -.- jestem nienormalna :D )




Ostatnio robiłam coś, co było dla mnie troszkę większym wyzwaniem, niedługo efekty :) Idę lepić, bo pomysły czekają!

poniedziałek, 9 września 2013

Filcowa babeczka

Z zamiarem kupna filcu nosiłam się już od... no od chyba roku :o Dopiero niedawno wreszcie udałam się do pasmanterii i zakupiłam kilka arkuszy. A to dlatego, że postanowiłam ubrać na jesień mój telefonik w coś cieplejszego :) I tak powstał futerał z babeczką (vel. lodami w wafelku) w roli głównej :D



Miałam dorzucić jeszcze jakieś dodatki, ale ostatecznie uznałam, że taka prosta, 'surowa' podoba mi się bardziej :) A Wy co myślicie?

sobota, 7 września 2013

Cookie monster!

Daaaawno już nie było ciasteczkowych potworków a mnie, prawda? Zatem czas to nadrobić ;) Przed Wami wsuwki z potworkami w roli głównej:



Same modeliniaki powstały już naprawdę dawno, ale gdzieś się zaplątały w koszyczku z rzeczami "do dokończenia". Kilka dni temu je znalazłam i zyskały nowe życie :)

Gdyby ktoś chciał wziąć udział w rozdaniu na fb, to zapraszam. jeszcze dzisiaj do północy możecie się zgłaszać, chętnych jest już sporo :)

O czym chcecie następny post? Jestem otwarta na propozycje.

środa, 4 września 2013

Marynarska

Przywołując ostatnie oddechy lata we wrześniu zaprezentuję Wam dziś bransoletkę ze sznurków, trochę w marynarskim stylu ;)



Wczoraj plotłam wężyka z koralików, 2 godziny nawlekania na nitkę i cała reszta dnia szydełkowania.. nie czułam palców xD ale bransoletka gotowa, i co więcej jestem z niej zadowolona^^ niedługo ją pokażę.

Przypominam o rozdaniu na facebooku, macie czas do 7 września. :) KLIK!