czwartek, 24 stycznia 2013

Friends forever

Na pewno znacie wisiorki czy bransoletki "wiecznej przyjaźni" lub "wiecznej miłości". Niby taka zwykła zawieszka, amulet a jaką ma wartość! :)
Jeszcze przed świętami koleżanka poprosiła mnie abym zrobiła dla niej taki zestaw, który zamierzała podarować bliskiej jej osóbce. Pomyślałam czemu nie, zawsze to coś nowego :) Przy okazji zrobiłam też drugą wersję, "próbną" można powiedzieć. Jeśli się spodoba będzie więcej tego typu rzeczy ;)

Na razie same zawieszki, jeszcze nie zdecydowałam, czy to będą naszyjniki czy bransoletki.. a może eszcze coś innego :)





Jak już pewnie zauważyłyście konkurs został odwołany. Zgłosiło się zbyt mało osób. Teraz nieprędko będzie coś kolejnego, chociażby ze względu na podwyżki na poczcie. Troszkę mi smutno, no ale trudno..

Obecnie jestem pochłonięta przygotowaniami do studniówki- mam już prawie wszystko skompletowane, jeszcze tylko jakaś torebka i baleriny na zmianę, bo do 6 rano to pewnie w obcasach nie wytrzymam xD
Dodatkowo jestem chora. I to przez co? Przez szkołę! Bo przecież ciepło się ubieram, nie piję nic z lodówki itd itd, a w szkole zimno jak jasny gwint, żebym nie wiem jak grubo się ubierała ;/  I teraz się muszę wyleczyć do 3 lutego, więc siedzę w domu..
Do następnego- idę ćwiczyć makijaż :P Może potem wstawię, jeśli całkowicie się nie skompromituję xD

3 komentarze:

  1. fajne zawieszki, u mnie w szkole też jest bardzo zimno...;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna zawieszka :) Ja też jestem chora :( A Tobie życzę duuużo zdrówka. :* Mnie już w szczególności nie idzie z makijażem. :P Moja siostra ma w sobotę studniówkę. Polecasz może jakiś tusz do rzęs? Bo ten co miała był z Oriflame i kupiła go już dawno, a teraz w katalogu takiego nie ma, a on był sprawdzony, nie kruszył się i w ogóle...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję, moje doświadczenie w kosmetykach jest zerowe, więc... :) Wiesz co w końcu zrobiła moja siostra? Ten tusz co miała, on się jeszcze nie skończył, bo rzadko go używała. No i minęło trochę czasu i on już ,,ze starości'' zaczął się kruszyć. Tak więc wyczytała w internecie, że można taki tusz trzymać chwilę pod strumieniem bardzo ciepłej wody, a szczoteczkę dokładnie umyć. I jest już dobrze. :) A te marki, które wypisałaś przydadzą mi się na przyszłość, bo ten co na razie siostra ma kiedyś musi się skończyć. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz, jesteście super! :D
Komentarze o treści wulgarnej nie są tolerowane i natychmiast zostaną usunięte. Bardzo proszę o nieumieszczanie reklam.